Charakterystyka firmy: • administracja rządowa, • nie posiadająca osobowości prawnej, • nie prowadząca działalności gospodarczej, • finansowana z budżetu państwa.Opis problemu:Przed 1999 r. wszystkie sprawy związane z księgowością, ewidencję środków trwałych i innych prowadziła jednostka nadrzędna. W 1999 r. w wyniku zmiany przepisów prowadzenie pełnej księgowości zaczęło spoczywać na mojej firmie. Pracująca tutaj osoba z 22-letnim doświadczeniem, która wcześniej zajmowała się jedynie sporządzaniem sprawozdań itp. (generalnie wykonywaniem poleceń jednostki nadrzędnej), jak się okazuje po awansowaniu jej na główną księgową nie poradziła z tym sobie. Tzn. sprawy płacowe można powiedzieć, że prowadzone były jeszcze jako tako, ale inne zagadnienia np. księgi inwentarzowe oraz wszelkie ewidencje środków trwałych i innych prowadzone były bardzo chaotycznie. W związku z tym, że w 2007 r. główna księgowa zaplanowała przejście na emeryturę, w kwietniu 2007 r. zatrudniono nową księgową, która przez jakiś czas współpracowała ze starą księgową, która miała ją wprowadzić we wszystkie sprawy. Jednak zrobiła to w taki sposób, że dopiero po jej odejściu nowa księgowa zorientowała się na czym stoi. Dodać należy, że poprzednia księgowa zwolniona została z pracy bez karty obiegowej i protokołu zdawczo-odbiorczego (dotyczącego dokumentacji księgowej). Wobec czego obecnie okazało się że:
brak jest niektórych ksiąg inwentarzowych – np. środki trwałe; podjęto próbę ich odtworzenia, jednak okazało się, że na wiele pozycji, które w wyniku spisu z natury występują fizycznie, brakuje dokumentów zakupu;
raz w roku robiona była inwentaryzacja majątku, ale w chwili obecnej nie można dotrzeć do tych dokumentów bo zaginęły;
okazało się że od kilku lat nie były zdawane do archiwum dokumenty z księgowości;
analiza dokumentów, które udało się odnaleźć pokazuje, że np. faktury nie są w żaden sposób opisane, a w dokumentach panuje ogólnie chaos;
brakuje bilansu otwarcia i zamknięcia za poprzednie lata; stara księgowa po wielu naleganiach sporządziła jedynie bilans zamknięcia za 2006 r.;
wiele prób kontaktu ze stara księgową i prośby o ewentualne oddanie jakichkolwiek materiałów, które mogą być jeszcze w jej posiadaniu zakończyły się niepowodzeniem, wobec czego istnieje prawdopodobieństwo, że tych dokumentów już nie ma, a z nią nie da się w racjonalny sposób rozmawiać;
we wrześniu 2008 r. zmienił się szef firmy, gdyż poprzedni awansował do jednostki nadrzędnej; rozmowa z nim na temat nieprawidłowości do jakich doszło, skończyła się tym, iż powiedział że miało to miejsce w czasach gdy to on kierował firmą i tylko jego to obciąża; przypuszczałem po rozmowie z księgową, że da się to uzupełnić, a miałem nadzieję, że są przynajmniej rachunki, na podstawie których będzie to możliwe;
byłem i jestem zwolennikiem naprawienia tego w ramach firmy, jednak w chwili obecnej mam wątpliwości czy jest to możliwe i przede wszystkim czy legalne; nie przypuszczam i nie podejrzewam, że mogło dojść do wyprowadzenia pieniędzy z firmy.
Wobec tego pojawiają się pytania:1. Czy jest możliwe legalne naprawienie tego w ramach firmy?2. Co z wyceną majątku w przypadku braku faktur zakupu?3. Czy powinienem kogoś o tym poinformować? (wolałbym naprawić to we własnym zakresie)4. Czy w kontekście tego wszystkiego i tego, że ludzie, którzy też w pewnym stopniu przyczynili się do tego stanu rzeczy nadal pracują, należałoby zrobić audyt zewnętrzny.
czytaj więcej »